| Co zrobić w przypadku pomyłki przy tankowaniu? |
|
O ile wlanie oleju napędowego zamiast benzyny martwi bardzo, o tyle zalanie benzyny do Diesla martwi jeszcze bardziej. Pomyłkowe wlanie ON do auta na benzynę jest bardzo mało prawdopodobne, ponieważ niewiele już jest samochodów, których wlew jest na tyle szeroki, by zmieściła się w nim końcówka dystrybutora ON. Niemniej bywa to możliwe. Jeżeli o pomyłce zorientujemy się już na stacji, to samochodu nie należy w ogóle uruchamiać. Niektóre stacje paliwowe są przygotowane na roztargnienie swoich klientów i posiadają specjalne miejsce, w którym można odessać niewłaściwe paliwo. Jeżeli jednak dana stacja takim miejscem nie dysponuje, należy odholować samochód do mechanika. Silnik co prawda będzie się dało uruchomić dzięki resztkom benzyny w przewodach paliwowych i filtrze paliwa, jednak nie oznacza to, że można dojechać do serwisu na własnych kołach (i to nie tylko dlatego, że auto za moment i tak zgaśnie – na środku drogi!). Na miejscu olej napędowy zostanie odessany, a cały układ paliwowy przeczyszczony. Jeżeli o pomyłce nie zorientowaliśmy się od razu i uruchomiliśmy pojazd, będzie trzeba wymienić też zabrudzone świece zapłonowe oraz filtr paliwa. Może dojść również do uszkodzenia katalizatora przez nie spalone resztki ON, oraz awarii wtryskiwaczy. Benzyna wlana do Diesla potrafi wyrządzić znacznie większe szkody. Pamiętajmy, iż ON, jak sama nazwa wskazuje, zawiera także olej, który smaruje elementy układu zasilania – pompę wtryskową oraz wtryskiwacze. Benzyna takich właściwości nie posiada, w związku z czym próba uruchomienia silnika w takiej sytuacji może skończyć się uszkodzeniem pompowtryskiwaczy / układów common rail, a nawet zatarciem silnika. Oprócz naprawy, lub, jeżeli będzie to niemożliwe lub nieopłacalne, wymiany uszkodzonych elementów, podobnie jak w przypadku silników benzynowych, konieczne będzie oczyszczenie całego układu zasilania, jak i jego odpowietrzenie. Nowe i bardzo zaawansowane technicznie auta są znacznie bardziej wrażliwe na niewłaściwe paliwo, niż starsze pojazdy. Nie oznacza to jednak, że po nalaniu nawet niewielkiej ilości benzyny do pełnoletniego już Diesla, można sprawę zlekceważyć. Po dolaniu ON do pełna auto co prawda powinno zapalić i pojechać dalej, ale usterka może dać o sobie znać dopiero po kilku miesiącach. Nie będzie ona jednak na szczęście tak poważna, jak w nowym aucie. Jeżeli natomiast nasz samochód jest przystosowany do benzyny o podwyższonej liczbie oktanów, czyli 98, a nalejemy standardowej 95, nic wielkiego się nie stanie, jeżeli przez jakiś czas będziemy oszczędzali samochód, a co ok. 100 km dolewali właściwej benzyny. w przypadku odwrotnej pomyłki nie stanie się absolutnie nic złego. |

O taką pomyłkę teoretycznie trudno, ale ponieważ teoria teorią, a praktyka praktyką, takie rzeczy jednak się zdarzają. Zwłaszcza, jeżeli właśnie zmieniliśmy lub pożyczyliśmy samochód, lub służbowo jeździmy Dieslem, a prywatnie – autem na benzynę.